czwartek, 17 kwietnia 2008
Polska służba zdrowia to...
Dalej dopowiedzcie sobie sami. Wiecie ile czekaliśmy wczoraj na karetkę? Bagatela...coś 46 minut. Moja babcia źle się poczuła, miała trudności z oddychaniem (pierwszy raz w życiu coś takiego się zdarzyło), więc około 21 zadzwoniliśmy na pogotowie, które łaskawie przyjechało po 3 kwadransach!!! Kurwa mać, nawet nie wiecie jak mi się chciało płakać. Na szczęście mamy sąsiadkę - panią Jolę - pielęgniarkę, która przyniosła jakiś lek rozkurczowy i objawy jakoś ustąpiły. Ale najadłem się strachu. Babciu trzymaj się!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz