Siedziałem wczoraj w domku, bo nie mam głosu po meczu z Arką Gdynia (2-0 do przodu, Imeh trafił do siatki!!). Zadzwonił telefon.
Był to Toudie, który przeprowadził się do Wrocka. W ogóle wyczaiłem to tak: Koleżanka miała na gg opis, że przeprowadza się blisko mnie i musiałem zagadać o co kaman. Okazało się, że wyczaiła swojego współlokatora u mnie w znajomych na n-k. Był to Toudie. Po tej informacji 3 dni dochodziłem do siebie.
No i poszliśmy wczoraj na piwko, wyczaiłem, że blisko domu mogę kupić Perłę. Kupiłem, powspominaliśmy stare czasy, potem dołączyła nasza wspólna znajoma - Sylwia, którą w końcu poznałem live, pogadaliśmy i trzeba było się zwijać. Do następnego razu...
wtorek, 15 kwietnia 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarz:
See'ya soon ;)
Prześlij komentarz