niedziela, 27 kwietnia 2008
Zwycięstwo!
czwartek, 24 kwietnia 2008
Nie dałem rady…schabowemu
Wczoraj R. wyciągnął mnie na mecz Wisła Kraków – Groclin Grodzisk do Krakowa. Jako, że autostradą ciśnie się tam szybciutko, to postanowiliśmy spokojnie pojechać. Jechałem na kacu, w końcu na autostradzie (płatnej) musiałem sobie rzygnąć, i poczułem się jak nowo narodzony. Pojechaliśmy do restauracji „U Wiślaków”. Tam chłopaki kupili mi obiadek (szacun!), którego ledwo co zjadłem, a zjeść musiałem, żeby mieć coś normalnego na żołądku. Potem mecz, po meczu znowu do knajpy, gdzie nie dałem rady schabowemu. Męczyłem się cholernie i w końcu powiedziałem dość. Porcja jak dla słonia to mało powiedziane. Poznałem za to elitę kinoli Wisły, dużo osób ze starej gwardii. Wisełko dzięki za gościnę!
wtorek, 22 kwietnia 2008
Ależ mnie nera szarpie...
czwartek, 17 kwietnia 2008
Polska służba zdrowia to...
wtorek, 15 kwietnia 2008
Perła we Wrocku!
Był to Toudie, który przeprowadził się do Wrocka. W ogóle wyczaiłem to tak: Koleżanka miała na gg opis, że przeprowadza się blisko mnie i musiałem zagadać o co kaman. Okazało się, że wyczaiła swojego współlokatora u mnie w znajomych na n-k. Był to Toudie. Po tej informacji 3 dni dochodziłem do siebie.
No i poszliśmy wczoraj na piwko, wyczaiłem, że blisko domu mogę kupić Perłę. Kupiłem, powspominaliśmy stare czasy, potem dołączyła nasza wspólna znajoma - Sylwia, którą w końcu poznałem live, pogadaliśmy i trzeba było się zwijać. Do następnego razu...
czwartek, 10 kwietnia 2008
Wir würden nie zum F.C. Bayern München gehen!
um so verdorben zu sein,
einen Vertrag zu unterschreiben
bei diesem Scheissverein?
Pieprzeni fuksiarze :(
Zbieram wpisy
poniedziałek, 7 kwietnia 2008
Grożono mi sądem
Ale się zagotowałem. Nie dość, że głupia pizda się walnęła, to jeszcze mi grozi sądem. Nie wiem czy to był żart, ale życzę jej wszystkiego najgorszego. Dlaczego ta instytucja jest taka głupia?
niedziela, 6 kwietnia 2008
Stal Stalowa Wola - Śląsk Wrocław 1-1
Oczywiście jakieś wynalazki też pojechały, ale mniejsza z tym. 20 godzin w podróży robi swoje – jestem cały obolały, ale dla Śląska było warto jechać! 1-1, sędzia okazał się chujem, dając nam 2 czerwone kartki. Ale udało się zremisować, mimo, że prowadziliśmy 1-0.
Już niedługo wielki mecz z Arką Gdynia u siebie.
Start
Pozdrawiam
Guli.
