środa, 14 maja 2008
Po piwku
Dzień zleciał szybko. Najpierw byłem na poczcie, żeby pogadać o pracy. Trzeba w końcu zarabiać legalnie, a nie na czarno, jak w ostatnim miesiącu. Potem pojechałem po mamę, żeby zawieźć ją na zakupy. W międzyczasie zadzwoniła do mnie koleżanka ze szkoły - Aga, wyciągając mnie na piwo, na które musiałem dotrzeć z opóźnieniem. Dotarłem 20.:20, w knajpie (po pikniku uczelnianym) były już Aga, Magda i Asia. Zamówiliśmy po piwku i poszliśmy pograć w kręgle. Magda skubana mówiła, że gra 1 raz, a grała bardzo dobrze ;). Spotkałem kolesi z byłej roboty - Polskiego Radia Wrocław: Piotrka Pietraszka, Michała Hamburgera i Michała Waszkiewicza, którzy też przyszli na kręgle. Na ekranie oglądałem przy okazji finał Pucharu UEFA (brawo Zenit! wygrana kasa!), potem poszliśmy z dziewczynami na jeszcze 1 piwo i ewakuowaliśmy się do domu. Wieczór bardzo udany :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarz:
Wieczory z nami zazwyczaj są wysoce udane :D
Prześlij komentarz