Okej, wyjazdowy sezon 08/09 w swoim wykonaniu uważam za otwarty. Na pierwszy ogień poleciał stadion w Bytomiu, który ma rzekomo remontowany sektor gości, dlatego nie mogliśmy tam pojawić się oficjalnie, jednak polskiemu listonoszowi nie straszny jest deszcz, wichura (ale rozpierducha koło tych Strzelec Opolskich, szok!) czy też psy (dwu i czworonożne), więc zawitałem na stadion w Bytomiu. Akredytowałem się jako dziennikarz, ale pojechałem typowo „na sportowo”, dresik, czapeczka, 3 dniowy zarost, słowem wyglądałem trochę jak bandzior
.
Sam mecz – czasem przeważała Polonia, ale imho to Śląsk miał lepsze sytuacje strzelecki (raz słupek bodajże Wójcika, 2, albo 3 setki Sotirovica). Kapitalny mecz – zwłaszcza w I połowie – rozegrał Ostrowski, chłopak jest w niezłej formie. Kompletnie niewidoczny Górski, nie mieliśmy środka.
Kibicowsko? Tradycyjnie bluzgi na Śląsk, mimo że nas nie było, ale kibice Polonii jechali naszą drużynę i Sebastiana Milę, ale „Roger” powiedział po meczu, że takie zachowanie tyko go motywuje. Co po bramce zrobił Vuk Sotirović? Podbiegł z całą drużyną pod młyn gospodarzy i ucałował herb Śląska…ależ się oni zagotowali. Rozmowa z Vukiem po meczu:
- Vuk, co Ty zrobiłeś, że oni się tak wzburzyli, prowokowałeś?
- Nieeee, ja nic nie prowokowałem, tylko pocałowałem herb. Było mi smutno, że nie ma naszych kibiców, a te baranki (mowa o kibicach Polonii – dop. Guli) tak się zachowywały.
Ależ gość zyskał w moich oczach, nosił szalik Śląska, wprawdzie podejrzewam, że grając w Lechu nosiłby szalik Lecha, ale widać, że Serb czuje kibicowskie klimaty. Podobno (informacja niesprawdzona, dowiem się jutro) odbił ten szal złodziejowi z Bytomia, który ukradł go któremuś z działaczy Śląska...
Podsumowując – wyjazd fajny, szkoda, że nie kibicowski, a dziennikarski, jednak sezon 08/09 rozpoczęty.
Sam mecz – czasem przeważała Polonia, ale imho to Śląsk miał lepsze sytuacje strzelecki (raz słupek bodajże Wójcika, 2, albo 3 setki Sotirovica). Kapitalny mecz – zwłaszcza w I połowie – rozegrał Ostrowski, chłopak jest w niezłej formie. Kompletnie niewidoczny Górski, nie mieliśmy środka.
Kibicowsko? Tradycyjnie bluzgi na Śląsk, mimo że nas nie było, ale kibice Polonii jechali naszą drużynę i Sebastiana Milę, ale „Roger” powiedział po meczu, że takie zachowanie tyko go motywuje. Co po bramce zrobił Vuk Sotirović? Podbiegł z całą drużyną pod młyn gospodarzy i ucałował herb Śląska…ależ się oni zagotowali. Rozmowa z Vukiem po meczu:
- Vuk, co Ty zrobiłeś, że oni się tak wzburzyli, prowokowałeś?
- Nieeee, ja nic nie prowokowałem, tylko pocałowałem herb. Było mi smutno, że nie ma naszych kibiców, a te baranki (mowa o kibicach Polonii – dop. Guli) tak się zachowywały.
Ależ gość zyskał w moich oczach, nosił szalik Śląska, wprawdzie podejrzewam, że grając w Lechu nosiłby szalik Lecha, ale widać, że Serb czuje kibicowskie klimaty. Podobno (informacja niesprawdzona, dowiem się jutro) odbił ten szal złodziejowi z Bytomia, który ukradł go któremuś z działaczy Śląska...
Podsumowując – wyjazd fajny, szkoda, że nie kibicowski, a dziennikarski, jednak sezon 08/09 rozpoczęty.
